Promień: Wyłączony
Promień: km
Set radius for geolocation
post-title Książę Konrad i jego brat

Książę Konrad i jego brat

Książę Konrad i jego brat

Książę Konrad i jego brat

Henryk III głogowski był dobrym administratorem, gospodarzem i politykiem. On też podejmuje i realizuje myśl zjednoczenia, podzielonego przez Krzywoustego państwa. Czego dowodem jest przyjęcie przez niego tytułu dziedzica Królestwa Polskiego w 1301 r. Z czasem jednak z powodu konfliktu z bratem Konradem, którego uwięził w głogowskiej baszcie, narodziła się legenda.

4ce30f2d84f8d706ce3b366304a32daePo tragicznej śmierci księcia Przemka pod Siewierzem w 1289 roku rządy w Ścinawie objął ponownie jego brat Konrad, człowiek pobożny, kanonik i proboszcz katedry we Wrocławiu. Z powodu swego kalectwa zwano go Garbatym lub Kobiałką.

Wkrótce na księstwo Konrada obrócił łakome swe oczy jego brat, okrutny książę głogowski Henryk. Ten, pragnąc objąć jego posiadłości wyjednał dla brata stanowisko arcybiskupa w Salzburgu. Rad nie rad o świcie wyruszył dobrotliwy książę w daleką drogę. Kiedy dotarł do Wiednia, skończył mu się zapas ulubionego ścinawskiego piwa. Jakież było jego zdziwienie, gdy się okazało, że tam, dokąd zmierzał, nie wyrabia się piwa, lecz pije się włoskie wino. Wtedy zrezygnował z dalszej podróży i nakazał powrót do Ścinawy. W rzeczywistości jednak głównym powodem było nie uznanie tego wyboru przez papieża Bonifacego VIII.

W tym czasie Henryk na dobre zadomowił się we włościach Konrada. Dowiedziawszy się o powrocie brata wysłał przeciwko niemu pachołków gotowych na wszystko. Na drodze do Ścinawy książę został napadnięty i pojmany, a następnie uwięziony w głogowskiej starej baszcie. Jedyny kontakt ze światem stanowiło dla niego niewielkie, zakratowane okienko, przez które przedostawała się odrobina światła Tymczasem książę Henryk szybko zapomniał o uwiezionym bracie. A zamknięty w celi Konrad tracił z dnia na dzień coraz bardziej siły.

Wkrótce po stronie Konrada opowiedziało się wielu śląskich rycerzy i biskup wrocławski. Gdy straszna wieść o porwaniu księcia dotarła do Ścinawy, niezwłocznie zebrała się garść mieszczan, gotowych przyjść mu z pomocą.

Wyruszyli bez zwłoki. Noc była ciemna. Szli odważnie, choć w oddali słychać było wycie wilków. Po drodze przyłączyli się do nich mieszczanie z Lubina i Rudnej. Po kilku godzinach marszu uwolnili wyczerpanego księcia. Jakże ogromnie ucieszył się on na widok swoich poddanych. A gdy usłyszał, jak odważnie podjęli się oni jego uwolnienia, bardzo serdecznie podziękował za uratowanie życia.

Ale po odzyskaniu wolności książę był już tylko cieniem dawnego człowieka. W polityce nie przejawiał większej aktywności. Z pewnością czuł się w dalszym ciągu zagrożony polityką brata z Głogowa. Tuż przed śmiercią pojednał się z bratem i przekazał mu Ziemię ścinawską w pełne władanie. Schorowany Konrad zmarł w 1304 roku i został pochowany w klasztorze Cystersów w Lubiążu.

Tradycja warzenia w Ścinawie piwa przetrwała do zakończenia II wojny światowej. Dziś mieszkańcy miasta mają nadzieję, że uda się jeszcze kiedyś tą tradycję przywrócić.

Antoni Merta

O Paweł Flunt

Jestem zodiakalnym lwem, jak każdy z mojego znaku, jestem trochę typem samotnika żyjącego na krawędzi dwóch przeciwstawnych światów. Gdzie raz się dryfuje, a innym razem brnie do celu. Więcej >>>
Translate »