Promień: Wyłączony
Promień: km
Set radius for geolocation
post-title O skarbie króla Karola XII

O skarbie króla Karola XII

O skarbie króla Karola XII

O skarbie króla Karola XII

Podczas wojny północnej w Ręszowie zatrzymał się król szwedzki Karol XII. Jego kwaterą był miejscowy dwór. Tymczasem we wsi opowiadano, że z dworskich piwnic prowadziło tajemne przejście. Miało ono się ciągnąć aż poza zabudowania dworskie, gdzie niegdyś rósł stary dąb. Według przekazywanej z pokolenia na pokolenie tradycji w jego cieniu zjadł śniadanie cesarz Napoleon.


karolXII

Mieszkańcy wsi oglądali, jak wojska szwedzkie przechodziły przez ich tereny. Za wojskiem ciągnęły tabory ze zrabowanymi łupami wojennymi. Na jednym z wozów leżała skrzynia, która, według legendy, wypełniona była po brzegi różnymi kosztownościami i złotem. Często zdarzało się, że takie skarby i inne dobra były zakopywane lub gubione. Tym razem jednak król Karol miał polecić żołnierzom przenieść skarb do tajemnego korytarza.

Pewnej gwiaździstej nocy stało się coś niespodzianego. Król szwedzki spał głębokim snem po suto zaprawionej kolacji. Raptem obudziły go przeraźliwe głosy.
Ratuj się, miłościwy panie – błagali jego dworzanie

Przez chwilę król się wahał. Ale, kiedy usłyszał ujadanie psów i z oddali stukot końskich kopyt austriackiej rajtarii, pospiesznie skierował się do podziemnego korytarza. Tamtędy przedostał się na skraj wsi, gdzie czekały już na niego podstawione konie. Król planował kolejną wyprawę. Ale nigdy już nie przyjechał w te strony i skarb pozostał.

– Możliwe, że skarby jeszcze od tamtych czasów leżą w tajemnym korytarzu. Starsi mieszkańcy wsi opowiadali, że pewien śmiałek przedarł się kiedyś kawałek przez tajemne przejście, ale nie mógł iść jednak dalej, ponieważ było ono zawalone.

Antoni Merta

O Paweł Flunt

Jestem zodiakalnym lwem, jak każdy z mojego znaku, jestem trochę typem samotnika żyjącego na krawędzi dwóch przeciwstawnych światów. Gdzie raz się dryfuje, a innym razem brnie do celu. Więcej >>>
Translate »