Popularne newsy
| Figle Siwosza - Legendy Ziemi Ścinawskiej |
|
|
|
| Wpisany przez Antoni Merta |
| Poniedziałek, 22 Luty 2010 20:11 |
|
Park miejski, w pobliżu murów obronnych, był ulubionym miejscem spacerów mieszkańców Ścinawy. Jednak od pewnego czasu zaczęło tam straszyć. Któregoś wieczora starszy mieszkaniec Ścinawy wracał pijany z karczmy. Kiedy zbliżał się do mostku, na Zimnicy, z pobliskich zarośli usłyszał tajemnicze pomruki i stąpania. Niczego nie podejrzewając szedł dalej. Po chwili znów usłyszał odgłos, przypominający tętent końskich kopyt. Obejrzał się – wokół nie było żywej duszy. Nagle poczuł z przerażeniem, że tajemnicza postać, o ciele, kozła wskoczyła mu na plecy. Oszalały ze strachu mężczyzna próbował zrzucić przygniatający go ciężar - na próżno. Jeździec trzymał się mocno. Wtedy puścił się biegiem do domu. Kątem oka, przebiegając polanę, zobaczył, jak przy granicy krzewów, na skraju Zimnicy, stoi mglista postać a kosturem trzymanym wyciągniętej ręce, wskazuje na niego. Dopiero po przekroczeniu progu swojego domu, odczuł ulgę. Dręczącej go zmory już nie było. Od tego wydarzenia, okoliczni mieszkańcy opowiadali, że mógł to być Siwosz. Postać tajemnicza i nieznana, krążąca po Odrze i Ścinawie, ni to duch, ni to zjawa. Od wieków nazywana przez mieszkańców miasta Siwoszem, a posiadająca taką moc, iż wszelkiego rodzaju biesy, kozły i inne dziwadła były na jego usługach. Nie miał on jednak zwyczaju, dręczyć i krzywdzić nikogo, bez przyczyny. Po tym zdarzeniu, ludzie bojąc się nieznanej siły, zaprzestali chodzenia nocą przez mostek. A ów mężczyzna, ku zadowoleniu swojej rodziny, przestał odwiedzać karczmę i opowiadać o dręczących go zmorach. |
Administrator/Redaktor: Andrzej Sitarski Wszelkie prawa zastrzeżone Do góry



